poniedziałek, 10 kwietnia 2017

look, breathe, be

Ewidentnie mam problem z eventami blogowymi, na których trzeba być, żeby istnieć. Kiedy J.J. był malutki, podobnie miałam z konferencjami, na które trzeba było jeździć w ramach pracy redakcyjnej. Nie chodzi o to, że nie lubię, że nieciekawe. Nie, nie. Ale jakoś wolę być gdzie indziej. Na przykład w lesie, z chłopcami. Zdaję sobie sprawę z tego, że coś mi umyka, przechodzi bezpowrotnie koło nosa. Jakieś szanse, jakieś pieniądze, jakaś kariera. Czasami nawet bym chciała potrafić inaczej. Ale wiem już, że to nie mój model, nie moja ścieżka. Biegnę za nimi, pędzącymi na hulajnogach. Patrzę, jak w mgnieniu oka polanę zamieniają w boisko. J.J. czubkiem buta rysuje na piasku bramki i pola karne. Niedźwiadek troszczy się o prowiant. Za chwilę rozpocznie się mecz, najważniejszy w ich życiu. Będzie pot i łzy, krzyki: "co za akcja!" i "mamo, widziałaś to?!" Widziałam. 

czwartek, 6 kwietnia 2017

here comes The Easter Bunny

Tradycja zajączkowych prezentów jest w mojej rodzinie dość nowa. Zaczęliśmy ją praktykować, kiedy byłam już nastolatką, przede wszystkim ze względu na moje młodsze rodzeństwo, choć przyznaję, że nawet "taka stara" miałam z tej zabawy nie mniej frajdy niż dzieciaki. Wybiegaliśmy - każdy ze swoim koszykiem - do ogrodu i szukaliśmy w nim czekoladowych jajek. Z czasem, kiedy już podrośliśmy, a nie mieliśmy jeszcze swoich dzieci, do tych jajek dołączyły też drobne prezenty. I tak zostało. 
Mimo wszystko nie opowiadam chłopcom o Zającu jak o Świętym Mikołaju. Wiara w Mikołaja ma dla mnie zupełnie inny wymiar. Zająca od początku traktujemy umownie. Chłopcy wiedzą, że to zmyślona postać, ale wcale im to nie przeszkadza - ot, kolejna okazja do niespodzianek. Czyli powód do radości. Tak jak ja kiedyś, tak oni dzisiaj uwielbiają frajdę, jaką dają im te ogrodowe poszukiwania. A jeśli w dodatku jest już ciepło i wiosna rozgościła się już na dobre, chętnie konsumują swoje skarby od razu, na dworze. I tam też testują nowe zabawki. 

Praktykujecie tę tradycję? 
W ten sam sposób czy jednak inaczej?

Na zdjęciach możecie zobaczyć, jak wyglądała nasza przedwczesna Wielka Niedziela, zorganizowana - ku uciesze łobuzów - na potrzeby sesji, i jakie prezenty wybrałam w tym roku dla chłopców. Poniżej znajdziecie ponadto linki do tych i kilku innych rzeczy, które wpadły mi w oko. Mieszczą się one w przedziale cenowym do 100 zł. 

wtorek, 4 kwietnia 2017

books about life and trees

Zazieleniło się w domowej bibliotece chłopaków. Nie wiem, czy to "wina" wiosny, czy tego, że wspólnie płaczemy nad ścinanymi na potęgę drzewami w naszej dotąd bardzo zarośniętej okolicy, i szukamy w książkach pocieszenia, albo nadziei. Zwłaszcza w tych, w których przyroda okazuje się przyjacielem człowieka. Na dobre i na niełatwe dni.

poniedziałek, 3 kwietnia 2017

how to be THE BEST MOM EVER

Chcesz zapunktować u swojego dziecka?
Chcesz zobaczyć podziw i uwielbienie w jego oczach?
Chcesz usłyszeć "kocham cię, mamo, jesteś najlepsza"?
Powiem Ci, jak to osiągnąć!

wtorek, 28 marca 2017

new adventure: Klub Mam Ekspertek


Zupełnie nie mam pojęcia, jaki cudem do tego doszło, ale dałam się - ja, z reguły dość społecznie "trudna" - namówić na podjęcie wyzwania i dołączyłam do Klubu Mam Ekspertek. Przekonało mnie to, że klub ten tworzą fajne, zaangażowane, radosne kobiety, które niejednokrotnie stają na rzęsach, żeby być na bieżąco z ofertą rynku produktów dla dzieci i mam. Taka pasja, jak każda, bywa zaraźliwa. Już na pierwszym spotkaniu zostałam zasypana wiedzą na temat nowości. Na szczęście atrakcje "Sali Zabaw Fikołki", która zdecydowała się nas gościć (podziwiam!), pochłonęły chłopaków całkowicie i mogłam się skupić na tym, co mówili kolejni prelegenci, a przedstawionych produktów było sporo i każdy robił wrażenie wyjątkowo atrakcyjnego. Pełną relację ze spotkania znajdziecie TUTAJ. Ja zaś będę w kolejnych postach przybliżać Wam to, co mamy okazję testować, o ile - oczywiście - się u nas sprawdzi. 

piątek, 24 marca 2017

dream a little



Wyobraźnia podsuwa dzieciom często nierealne obrazy, dopiero z czasem - kiedy dorastają - magiczne myślenie jest stopniowo zastępowane przez marzenia. Im są starsze, tym coraz bardziej świadomie snują plany, a ich wizje przyszłości bazują na tym, co uznają za prawdopodobne.
Dlaczego marzenia są takie ważne i jak stymulować dzieci do ich posiadania? 

poniedziałek, 20 marca 2017

games for two

Zachęcanie chłopaków do wspólnej zabawy to jeden z moich celów wychowawczych, przy czym mam tu na myśli faktycznie zachęcanie, a nie przymuszanie. Jeśli chcą być sami, mają do tego prawo. Jeśli każdy chce robić coś innego - również. Właściwie - statystycznie rzecz biorąc - częściej próbujemy ich rozdzielić po pokojach niż umieścić w jednym. Ze względów bezpieczeństwa. Choć oczywiście właśnie wtedy, kiedy wspólna zabawa robi się ryzykowna, oni mają na nią największą ochotę. 
Staram się organizować im czas i przestrzeń w taki sposób, by współpraca przychodziła im naturalnie. Dlatego tak bardzo lubię zabawki bez szczególnych ograniczeń wiekowych, czyli te, które ciekawią ich w podobnym stopniu. Kiedy obaj chcą robić to samo i - oczywiście - żaden nie chce czekać na swoją kolej, starają się prędzej czy później wypracować jakiś kompromis albo system współdziałania. Lubię patrzeć, jak sobie radzą i jak dzielą się rolami, też dlatego, że bezbłędnie wyczuwają swoje mocniejsze i słabsze strony, zauważają różne gusta i metody działania, uczą się od siebie nawzajem, ale i siebie nawzajem - a to z kolei uczy ich w dalszej perspektywie szanować i być uważnym na inne osoby.

wtorek, 7 marca 2017

bye bye, winter


Zniknęliśmy "z eteru" na parę tygodni, choć właściwie znikałam powoli od grudnia, kiedy moje zdrowie zaczęło coraz wyraźniej szwankować. Na szczęście teraz sytuacja jest już z grubsza opanowana, leczę się i dochodzę do siebie. Czekam jeszcze na wyniki badań, ale ponieważ czuję się z dnia na dzień coraz lepiej, wierzę, że w końcu wychodzę na prostą. Z nadzieją i nową energią czekam już na wiosnę. Tym bardziej, że mam Wam tak dużo pięknych rzeczy do pokazania! W głowie tyle pomysłów! W dłoniach tyle gliny i farb!
Dlatego tym postem chcę symbolicznie pożegnać zimę. 
Te zdjęcia czekały na publikację tak długo, że na naszej ukochanej rzece lód już stopniał, skończyły się zabawy nad przeręblem, sanki po feriach wróciły do garażu, a zamiast o rozpalaniu ognisk na mrozie myślimy raczej o rozpoczęciu sezonu grillowego, ale i tak chcę je Wam pokazać, bo widzę na nich, że nawet w swoich słabych chwilach mam tę moc, którą daje tylko rodzina i miłość do dzieci. 
Dziękuję Wam za wszystkie kciuki, życzenia zdrowia i mnóstwo ciepłych słów :*
Były lepsze niż najlepsze zastrzyki!

środa, 22 lutego 2017

don't say that

Planowałam napisać ten post jako suplement do tekstu o nadwrażliwych dzieciach, po tamtej publikacji pytaliście bowiem najczęściej o dwie kwestie: 
- jakie słowa działają na wrażliwca jak płachta na byka
oraz
- jak budować pewność siebie u tak wyjątkowego dziecka.

Po kolei zatem. 
Lista drażniących powiedzonek nie jest na szczęście długa, ale też - na nieszczęście - większość z nich wypowiadamy automatycznie, bez refleksji i mając jak najlepsze intencje. Dlatego zaskakuje nas mało przyjazna reakcja dziecka, choć to właśnie ona jest często kompasem, wskazującym jedyną słuszną północ. Najlepiej nie sięgać po poniższy repertuar nigdy, niezależnie od tego, czy rozmawiamy z bardziej, czy mniej emocjonalnym maluchem, z nastolatkiem, czy z dorosłym.

poniedziałek, 13 lutego 2017

spring 2017: top + bottom

Dziecięce kolekcje sieciówek na nadchodzącą wiosnę póki co nieszczególnie zachwycają. Wieje nudą i ogranymi schematami. Przeglądając je, nierzadko mam wrażenie, że "już to gdzieś widziałam", a Wy? Mimo wszystko wyszukałam dla Was (a przy okazji i dla moich chłopaków) kilka perełek, przyjemnych zaskoczeń i oryginalnych projektów, m. in. spodnie rurki w typie bojówek z wiosennej kolekcji Tape a l'oeil w fantastycznych kolorach do wyboru czy bluzy Mango Kids, zarówno z działu chłopięcego, jak i dziewczęcego, które sprawdzą się jako uniseks. 
Powyżej: czarna bluza - Zara, niebieska bluza - T-a-O, niebieskie spodnie - Reserved, szare spodnie - Zara

czwartek, 2 lutego 2017

set free, vol.2: the other side of freedom

Samodzielność dziecka to temat rzeka i jedno z największych wyzwań rodzicielstwa. Wszyscy wiemy, że musimy to niełatwe zadanie wykonać - małego bobasa wychować na człowieka, który doskonale sobie w życiu poradzi, mało tego! poradzi sobie BEZ NAS. Wiemy, więc próbujemy, ale nierzadko zżera nas strach, niepewność i wyobraźnia katastroficzna. Pisałam już kilka razy (najobszerniej chyba TUTAJ), że świadomie pozwalam chłopakom na wiele, na własne próby i własne błędy, nawet wtedy, kiedy wydaje się to niebezpieczne. Dewiza, która mi towarzyszy niemal od początku macierzyńskiej przygody to #kochajiłapnadprzepaścią.
Ale...

No, właśnie "ale".

Dawanie dziecku jak największej wolności nie może oznaczać braku granic i nie mówię tu tym razem o granicach, stawianych ich szalonym pomysłom, czy tych, które i nam, i im powinny wyznaczać tzw. normy społeczne, dobre wychowanie, kultura osobista czy - tak, tak - przepisy prawa. Dziś chodzi mi o te nieuchwytne z barier, które kreśli dziecięca potrzeba. Każda, ale przede wszystkim emocjonalna. 
I pytam Was: skąd wiecie, że Wasza czujność/ obecność/ uwaga/ pomoc/ wskazówki/ aktywne uczestnictwo nie są Waszemu dziecku w danym momencie zwyczajnie POTRZEBNE?

wtorek, 31 stycznia 2017

spring 2017 / inspirations

Wiosenno-letnie trendy - jakby na przekór mniejszym i większym wojnom ideologicznym, toczącym się obecnie niemal wszędzie na świecie - pełne są ciepłych przesłań miłości i wzajemnego szacunku. Najbliższy sezon to łagodne kolory, sporo szarości, tradycyjna kratka i paski, stonowane printy i wyraźna potrzeba znalezienia dobrych wzorców. Wiele nowych kolekcji oddaje symboliczny hołd ludziom, którzy nie bali się sięgać po swoje marzenia, ale mówi też pośrednio o pielęgnowaniu w sobie pozytywnych emocji i wartościowych wspomnień. Kolekcje bardzo różnych marek z całego świata wydają się w tym roku aż zaskakująco spójne. Znajdziemy w nich wiele odniesień do tych najlepszych idei sportu, do dziecięcego nieskrępowania i kreatywności, do siły, jaką dają oczy szeroko otwarte na to, co wokół, ciekawości i akceptacji dla tego, co nowe.     
 
W dziewczęcych ubrankach wraca róż, w pięknych, pastelowych czy kremowych odcieniach, retro kroje i delikatny połysk. Zwrot w stronę oldschoolowych fasonów widać też w propozycjach dla chłopców. Nawet gama kolorystyczna przywodzi na myśl czasy naszych dziadków, zdecydowanie dominuje optymistyczna zieleń i nieco bledsza, rozbielona musztarda

Poniżej znajdziecie jak zwykle subiektywnie wybraną garść inspiracji - zebrałam dla Was mnóstwo zdjęć z kampanii i lookbooków, zapowiedzi z kont marek w portalach społecznościowych, kilka zdjęć produktowych oraz z sesji dla magazynów.  Dajcie się im zachwycić i wzruszyć. 
Zapraszam!

poniedziałek, 23 stycznia 2017

gentle heart


Czegoś nie rozumie, więc czuje się gorszy od innych.
Zgubił rękawiczki, a to prawie jak koniec świata.
Lubi być sam, a dłuższe przebywanie w licznym gronie wytrąca go z równowagi.
Jeśli coś idzie nie po jego myśli, kompletnie się załamuje.
Nie obronił jednej bramki, a czuje jakby wpuścił sto.
Spadł z roweru lub coś strącił - wścieka się na siebie przez pół dnia.
Zwroty "ale co jeśli..." czy "ale to się na pewno nie uda" pojawiają się w jego słowniku wyjątkowo często.

Brzmi znajomo?
Zatem masz w domu wrażliwca!

czwartek, 19 stycznia 2017

white land

Zapraszam Was dziś na emisję zaśnieżonych zdjęć, ściętych przez mrozy, prześwietlonych przez niezmąconą biel okolicy i na sporą dawkę czystej, dziecięcej radości. Świetnie robi do kawy. Albo zamiast. 

P. S. Odsyłam Was też do tego tekstu z ubiegłego roku, gdzie pisałam, na co zwrócić uwagę podczas wyjazdu z dziećmi na narty. Wciąż aktualne.

poniedziałek, 16 stycznia 2017

no rush family dinner

Restauracyjne ucztowanie z dziećmi bywa mordęgą. Nie oszukujmy się: kolorowanka i kredki albo wciśnięty w jakiś kąt stolik z krzesełkiem i pudełkiem klocków, które oferuje większość lokali, to niezbyt skuteczne rozwiązanie na długi czas oczekiwania na zamówienie czy na to, aż rodzice skończą swoje dania. W efekcie zamiast przyjemnego popołudnia są nerwy i pośpiech. Na szczęście są miejsca, które wychodzą na przeciw potrzebom rodziców. Dziś zapraszam Was do jednego z nich - restauracji Hotelu De Silva w Piasecznie. Nie tylko wirtualnie, z nami, ale także do skorzystania osobiście z oferty rodzinnego obiadu, któremu towarzyszą animacje dla dzieci, a menu dla maluchów tworzą ich ulubione dania i przekąski, po które mogą sięgać do woli i w dodatku całkowicie za darmo! Na naszym fanpage'u wystartowało właśnie rozdanie, w którym do wygrania jest voucher na taki obiad. Spróbujcie! Może właśnie Wam się to uda!

piątek, 13 stycznia 2017

into the mountains

Zapraszam Was dziś na spacer do Kalatówek, po mroźnych, zamglonych górach, gdzie powietrze szczypie w policzki, a śnieg tak przymarzł do gałęzi, że nie spada, nawet przy mocnym potrząsaniu. Na kwaśnicę, której smakoszem okazał się Niedźwiadek. I na wygrzewanie się przy kaloryferze, które docenił J.J.. A także do poznania jednej z naszych ulubionych zimowych książek - "W górach" (a za chwilę również zgarnięcia egzemplarza dla siebie).

poniedziałek, 9 stycznia 2017

go slow

Rozpoczynamy nowy rok od złapania głębszego oddechu i wiatru z lekko już sponiewierane żagle.  Lubimy te nowe możliwości, które się przed nami otwierają. Wierzymy, że to właśnie w tym roku zrealizujemy zaniedbane marzenia, odwiedzimy niewidzianych dawno przyjaciół, zadbamy o siebie, pobiegamy, zbadamy, wybudujemy, sięgniemy, odważymy się, zmienimy. Dobrze mieć plany, wizje i zasoby energii. Nie ma niczego złego w robieniu postanowień. Nawet tych, przy których sami nie spodziewamy się długo wytrwać. Kto wie? Może sami siebie zaskoczymy. Nie ma też jednak niczego złego w niepostanawianiu. O ile nie jest to brak woli, a zaufanie i poddawanie się nurtowi życia w przekonaniu o tym, że mądrze nas prowadzi. Do niedawna mówiło się o byciu#slow, dziś modniejsze stało się określenie #hygge. W praktyce, niezależnie od nazwy, chodzi nam wciąż o to samo: o uważność, obecność, nieprzegapienie własnego życia i bycie z tymi, których kochamy. Albo po prostu: o szczęście.