środa, 5 października 2016

autumn trends 2016 with... PAN PANTALONI / make the world a good place

Szczęście to stan umysłu, nie konta, nie szafy, nie cywilny. 
Można sobie ten stan wypracować, wytrenować swoje myśli w taki sposób, by prowadziły do pozytywnych wniosków, wyćwiczyć w sobie optymizm i dostrzeganie wokół przejawów dobra, i można... nauczyć tego dzieci. Trochę tych postów o emocjach już u nas było (o empatii, o zazdrości, o wewnętrznym wybieraniu, o radzeniu sobie z dziecięcą złością, i swoją własną). Właściwie śmiało można uznać ten temat za Leitmotiv bloga ;) Dziś chcę Wam opowiedzieć o tym, JAK UCZYĆ DZIECI DOSTRZEGANIA PIĘKNA wokół. To o tyle łatwe, że dzieci same je widzą. Właśnie dlatego, że są dziećmi i nie mają żadnych uprzedzeń, nie mają też doświadczeń i wiedzy, która kazałaby im oceniać coś negatywnie. Wszystko, co nowe, wydaje im się interesujące, a to, co interesujące, niejako z automatu jest piękne. Nasze zadanie sprowadza się więc do tego, by nie zniechęcać, nie obrzydzać i nie podsuwać złych ocen oraz dawać przykład. To ostatnie okazuje się najtrudniejsze. 
Nietypowe imię czy ciuch, kucyk u faceta, wózek inwalidzki, ciemna skóra, maniera językowa, odstające uszy - stygmatyzować może wszystko, a jednocześnie NIC stygmatyzować nie musi. Dopóki dziecko nie usłyszy z naszych ust, że coś jest dziwaczne, dopóki tego nie wyśmiejemy, dla niego będzie to coś zupełnie normalnego. Innego, ale wciąż normalnego. Nie chodzi o to, żeby o inności nie rozmawiać i nie zwracać na nią uwagi. Wręcz przeciwnie. Rozmawiać trzeba. Z zachowaniem neutralności. 


- Mamo, dlaczego ten pan jeździ na wózku?
- Ma chore nogi i nie może chodzić, a przecież chce - tak samo jak my - wyjść czasem na spacer albo kupić bułki na kolację. 

- Mamo, a dlaczego ten pan nie ma nogi? 
- Na pewno przydarzył mu się jakiś wypadek. 
- Jaki?
- Nie wiem. Ale jak myślisz: w jakiej sytuacji można stracić nogę?
- Może spadło mu na nią coś ciężkiego?
- Tak, mogło tak być.

- Mamo, dlaczego X ma takie duże oczy?
- Widziałeś jego tatę? Też ma takie oczy. Po prostu są do siebie podobni.
- Dziwnie to wygląda.
- No, wiesz, każdy ma jakieś oczy. Dla niektórych twoje mogą wydawać się dziwne.
- Tak?
- Tak. I nie ma w tym nic złego. Ludzie się od siebie różnią. Byłoby strasznie nudno, jakby każdy miał takie same oczy, prawda?

- Mamo, a mój kolega śmiał się z kucyka Niedźwiadka. Mówił, że wygląda jak dziewczyna.
- Może nie wie, że chłopaki też noszą długie włosy i czasami muszą je związać. 
- Chyba wie, ale i tak się z tego śmieje.
- No, cóż. Szkoda, że ma z tym problem. Jeszcze nieraz spotka w życiu chłopaka z kucykiem i będzie musiał się jakoś do tego widoku przyzwyczaić.

Co to ma wspólnego z pięknem? Ano, wszystko. Bo jeśli nauczymy, a raczej pokażemy dzieciom, czym jest akceptacja, otwartość na drugiego człowieka, przyjęcie go takim, jakim jest, z całym arsenałem jego cech, mniej lub bardziej różnych od naszych, brzydota będzie dla nich pojęciem martwym. 

- A co ze złem? - zapytacie. - Jak mówić o tym, co złe, żeby nie burzyć tego pięknego świata?
Jak najprościej.
Bez ukrywania prawdy.
Bez bajkowych metafor.
Są ludzie, których uszczęśliwia cierpienie innych, którzy robią innym na złość, mówią przykre rzeczy. Być może ktoś za mało ich kochał, może nie przytulał, może nie mają przyjaciół, rodziny, może ktoś wyrządził im krzywdę, może się boją i wolą udawać silniejszych niż są naprawdę. Niektórym można pomóc. Innym nie można, niestety.
Są wojny, kiedy każda ze stron jest mocno przekonana, że ma rację. Raz uda się dogadać, a raz nie. Zawsze jednak lepiej jest się dogadać i unikać wojen. 
Są choroby, jest śmierć, są wypadki - ale staramy się, żeby żyć jak najdłużej i jak najwspanialej.  

- Mamo, co to za pomnik?
- Pamięci ludzi, którzy tutaj zginęli.
- Ktoś ich zabił?
- Tak.
- Kto?
- Hitlerowcy.
- Czyli Niemcy, tak?
- Tak, pochodzili z Niemiec.
- A dlaczego dzisiaj nas Niemcy nie zabijają? Albo my ich?
- Bo żyjemy w zgodzie, w pokoju. Udało nam się to osiągnąć, dogadać się. Wtedy w Niemczech rządził bardzo nieszczęśliwy człowiek, który nienawidził wszystkich ludzi i cały czas chodził wściekły na wszystkich. Wysyłał swoich żołnierzy do innych krajów, żeby robili krzywdę ludziom, którzy tam mieszkali. Ale żaden dobry człowiek nie chce wojny i wszyscy, i my, i Niemcy dążyli do tego, żeby się pogodzić, żeby znów był pokój. No, i udało się.
- I teraz sobie z Niemcami ufamy, prawda? Granice są otwarte.
- Tak, teraz sobie ufamy.
- To dobrze.
      
I w końcu: miłość. Wiem, że brzmi górnolotnie. Choć powinno zwyczajnie. Śmieję się nieraz, że moi chłopcy mają w tej miłości wyprane mózgi. Niedźwiadek nawet przez sen mówi, że nas kocha. J.J. wszystko do miłości sprowadza. Jest w tym trochę przesady, ale dla dziecka, które wie, że jest kochane, które czuje się kochane, świat zawsze będzie piękny.
Bo niby czemu nie?






Pokazuję Wam dziś bardzo silne trendy tego sezonu: kratę, szarości i "cegłę". Moim zdaniem wyglądają zabójczo, i osobno, i razem. Emanują ciepłem i pozytywną energią. Na chłopcach możecie zobaczyć nasze wybory z najnowszej kolekcji Pan Pantaloni - śmiem twierdzić, że to jedna z najlepszych polskich kolekcji jesienno-zimowych. Moje hity to kraciane, supermiękkie i superywygodne spodnie, a do tego dziergane swetry i czapy w fantastycznych kolorach. No, bomba! Sprzedaż dopiero wystartowała, więc z szacunku dla pierwszych klientek na obiecany kod rabatowy będzie trzeba trochę poczekać, ale obiecuję, że to tego wrócimy. 

Dziś za to w ramach #WielkiejAkcjiRabatowej mam dla Was hasło, uprawniające do 10% zniżki na zakup czapek Pom Pom Cap. Brzmi ono: JJ&TheBear. Podajcie je podczas składania zamówienia przez FB marki.

Niedźwiadek:
bluza - Bobo Choses via I dream Elephants (20% zniżki z hasłem NEWLOOK20)
spodnie - Pan Pantaloni
czapka - Pan Pantaloni
buty - Bensimon

J.J.:
long - Zara
sweter - Pan Pantaloni
spodnie - AlbaBaby via Stylepit
czapka - Pom Pom Cap
buty - TkMaxx

3 komentarze:

  1. iękne kolory, w kracie i pomarańczach z miejsca się zakochałam. I cudna miejscówka, gdzie? Poszłabym :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bulwary nad Wisłą w Warszawie. Polecam spacerek :)

      Usuń
  2. U nas podobnie;) temat Niemców wałkujemy regularnie, stany chorobowe mamy omówione. Ost.w kolejce za lodami syn zapytał dlaczego pewiem śmiejący chłopiec wciąż mu się przygląda i po chwili wyszeptał mi... aaa, jest chory tak? Byłam z niegobdumna za tą subtelność;)
    Foty cud, kolor miód;)
    Z pozdrowieniami:))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Wasze opinie :)