środa, 8 października 2014

shop aw14

Nuda i plagiat - tak można podsumować sezon jesień-zima 2014 w sieciówkach. Nawet niedźwiedzie motywy zaczynają mi się powoli odbijać czkawką. Serio? Tak słabo płacą projektantom w Zarze czy innym KappAhl'u, że nie mają nawet ochoty silić na coś oryginalnego? Uwielbiam tę indiańskość, dzikość, zew natury, który wraca co roku, te wszystkie ceglane odcienie, czerwienie, żółcie, brązy i granaty. Uwielbiam to, że znowu "black is the new black". Ale zdecydowanie brakuje mi w tym sieciowym designie polotu. Ja wiem, rozumiem, że to ma być "dla wszystkich", nie szokować, tylko celować w sam środek upodobań, ale skąd się bierze założenie, że ten środek jest tak strasznie odtwórczy? Czy masowość naprawdę musi od razu odznaczać bylejakość i jednolitość? Nie macie wrażenia, że ktoś nas-konsumentów tutaj jednak nie szanuje? W modzie masowej robi się dokładnie to samo, co w mediach masowych i masowym designie. Traktuje się nas jak stado bez gustu i zdania. Nic dziwnego, że tęsknimy za indywidualizmem, wolimy kanały tematyczne i telewizję internetową, że kupujemy od projektantów, zamawiamy rzeczy niepowtarzalne. Realizujemy swoje potrzeby estetyczne, a coraz częściej także moralne (wiecie: ekologia, fair trade, prawa człowieka). I świetnie! 
Ale żeby nie wylać dziecka z kąpielą, zrobiłam jak co sezon standardowy przegląd oferty sieciówek. Bo chociaż z roku na rok perełek jest coraz mniej, kilka się jednak zawsze znajdzie :) 

 
Co mnie urzekło? (bo przegląd jest oczywiście subiektywny!)
Szare i jakby pikowane bluzy z Endo, w wersji dla dziewczynki i dla chłopca. Ładnie im to wyszło, naprawdę. Czapki z daszkiem z Pan tu nie stał. Czadowe bez dwóch zdań. Miękkie jeansy oraz te "pochlapane farbą" z Zary - dla mnie HIT. Piękny odcień czerwieni, zwłaszcza tej ceglanej. Zarowa kurtka w tym kolorze powinna mieć zdecydowanie swój chłopięcy odpowiednik. Zimowe parki z futerkami - to lubię. Wciąż jednak nie potrafię się zdecydować na tę jedną jedyną, ani dla J.J.'a, ani dla Niedźwiadka. Z fajnych niespodzianek: motyw panterki dla chłopca. Na tę czapkę z uszkami z H&M zapoluję na pewno.
A co Wam wpadło w oko?

8 komentarzy:

  1. No właśnie, ja mam wrażenie, że wszystko na jedno kopyto jest robione. A jak już znajdę coś fajnego, to cena zwala mnie z nóg. Na szczęście są sh :) Ostatnio podobną szarą, pikowaną bluzę kupiłam Mateuszowi za 20zł ;)
    Twoje propozycje świetne! Najbardziej podoba mi się żółta kurtka, spodnie Lindex (chyba dlatego, że Mati miał podobne jako roczniak i były rewelacyjne), kalosze i dziewczyńskie spodnie z Zary ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mamy żółtką kurtkę z zary i bardzo się cieszę, że udało nam się wreszcie znaleźć coś w tym kolorze. Tomek bardzo ją polubił w sklepie, bo ma w środku futerko :) Mnie natomiast odbijają się czkawką róże dla dziewczyn i połączenia beżu i niebieskości na stoiskach chłopięcych. Serio, ile można? Świetne pokazałaś inspirację, pędzę na stronę Zary po dresówki w choinki i do Kappah po czarną bluzę z psami :) Dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  3. Czarna bluza w psy dla mnie świetna na pewno zapoluję! Wydaję mi się, że nie chodzi o to, że jest mało propozycji w sieciówkach tylko raczej o brak zainteresowania kupujących fajniejszymi projektami. Gdzie tylko nie spojrzę czy to na ulicy czy na blogach wszystkie bobasy mają takie same legginsy a dziewczynki takie same sukienki i szale! I to jest słabe:( Boimy się pokazać coś innego coś co jest charakterystyczne tylko i wyłącznie dla nas, boimy się eksperymentować.
    za to właśnie uwielbiam twojego bloga, twoi chłopcy wyglądają ekstrawagancko, a waszych stylówek nie da się skopiować! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. czy ktos podpowie czy ta czarne bluza z kappahl w psy to juz stara kolekcja, szukam na stronie i nie ma.........dzieki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magda, ja ją w sklepie widziałam w ten weekend :)

      Usuń
    2. a jest teraz na stronie....niestety jej nie widze:( a z poziomu strony chyba mozna sprawdzic dostepnosc w sklepach, thks:)

      Usuń

Dziękuję za Wasze opinie :)