środa, 8 stycznia 2014

silence & snow

Dziś słów minimum. Tyle, co śniegu ;)

Zamiast nich mnóstwo zdjęć. I takie Bieszczady, jakie nas zachwycają. Szumiące i pachnące jak dziki las, mruczące, mgliste, po brzegi wypełnione spokojem, magią i... ciszą. Jak ja tej ciszy pragnęłam! 

























30 komentarzy:

  1. JJ to niesamowity przystojniak!
    A Niedźwiadek w brata się wdaje :)
    Piękne ferie mieliście! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. No, toście zabawili! :D I śnieg nawet był...sztuczny? Widzę, ze JJ poradził sobie na nartach :) Klimaty, oj klimaty.... te drewniane chatki, kubraczki góralskie, cerkwie i ten swiat nieruszony, jakby zapomniany....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sztuczny. Czwartego dnia spadł deszcz i wszystko popłynęło :(
      A świat tylko z wierzchu zapomniany, a w środku - spokojny, taki uważny.

      Usuń
  3. jakaś fajna miejscówka! My bywaliśmy w Lutowiskach wielokrotnie kocham te rejony, i taka tęsknota mnie wzięła po tych zdjęciach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, tak. Za Bieszczadami się tęskni.

      Usuń
  4. Oj poczułam to, fajny klimat. Niedźwiadek jaki zadowolony na śniegu;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Och....zazdroszczę...cudowne zdjęcia...mam wrażenie jakbym tam była:)

    OdpowiedzUsuń
  6. kocham takie miejsca...cudownie, zazdroszczę:* Dzieciaki fantastyczne, a zdjęcie uśmiechniętego Brunka, gdzie pokazuje śliczne ząbki-przeurocze:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam to zdjęcie. I ten jego uśmiech sześciozębny :D

      Usuń
  7. a hoy gór-ole! śpiacy Niedzwiadek w knajpie Niedzwiadek (o ile to ta ) a chłopaki pałaszujący zupe.. i ta perspektywa .. moje naj..:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat to zdjęcie z knajpki 'Młyn', ale naszą ulubioną i tak pozostał 'Niedźwiadek', of kors.

      Usuń
  8. Bieszczady :) tyyyyyyyyyyle wspomnień, dziękuję za przypomnienie fotoreportażem, aż mi się miło zrobiło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spojrzałam jeszcze raz na Wasze zdjęcia, bo tak mi się sentymentalnie zrobiło. To ze stołem, z góry, jest świetne! Z resztą wszystkie są fajne :)

      Usuń
  9. Ale Wam zazdroszczę, u nas niestety szans na zimowy wyjazd z rodziną nie ma szans, z powodu charakteru pracy męża mego, pozostaje tylko czekać na śnieg na szczecińskiej Gubałówce:) A Niedźwiadek na śniegu jest boski. A Jonaszowi narty się podobały? To było pierwsze podejście, czy kolejne?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwsze podejście i tak, spodobały się, ale bez wielkiego hurra.
      Wiesz, co mówią: wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej :D

      Usuń
  10. Zazdroszczę ... Mało znam Bieszczady, a chyba szkoda jak widzę :))) Śliczne zdjęcia! No rozmarzyłam się ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto pojechać. Nigdzie indziej nie jest się tak blisko przyrody i siebie samego.

      Usuń
  11. Gdy byłam dzieckiem zawsze w marcu wyjeżdżaliśmy do Soliny. Tęsknię za tą przestrzenią. Cieszę się, że naładowaliście akumulatory!!! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poprzednio byliśmy nad Soliną latem. Zobaczyć te miejsca zimą było ciekawie :)

      Usuń
  12. Rewelacja. Dlaczego my nie jeździmy na nartach??? Buu.... A Niedźwiadek boski na tym śniegu oj :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie jeżdżę. Stara dupa jestem. Ale obiecuję sobie, że się kiedyś nauczę ;)

      Usuń
  13. My niestety na nartach nie jeździmy i pewnie jeździć nie będziemy :((( zazdroszczę tej umiejętności, JJ świetnie sobie radzi :) Super, klimatyczne drewniane chatki, no i ten prószący śnieg na blogu, super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie mów nigdy. Ja się nie poddaję :) Mój tato się nauczył po 50.

      Usuń
  14. Och zazdroszczę takiego wyjazdu super. A chłopaki jakie stylowe:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Pięknie. Oj jak ja za górami tęsknię, może za rok się wybierzemy. Na nartach szalejecie :) Wspaniały klimat i ten spokój też widać.

    OdpowiedzUsuń
  16. Pięknie. Zazdraszczam wczasów. Miałam męża 2 tygodnie w domu i tylko mi z tego bałagan do ogarnięcia pozostał, z którym sobie nie mogę poradzić od wtorku;-). Bruno na śniegu wymiata, radość nieprzeciętna. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. w Bieszczadach nie byłam juz wieki, ale zabiore tam moje córki, i latem i jesienia i zimą.... kiedyś.. najbardziej tęsknie za tymi jesiennymi, bo kolory w Bieszczadach są absolutnie nieporównywalne.... no właściwie to chciałam napisać, ze zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Niedźwiadek zaczyna przypominać starszego brata:)

    OdpowiedzUsuń
  19. To musiał być dla was cudny rodzinny czas ...,

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Wasze opinie :)