niedziela, 16 czerwca 2013

The Farm of Illusion

Wielkimi krokami zbliża się chrzest Niedźwiadka (już za tydzień, aaa! - tak, jest to okrzyk szczerego przerażenia). Powinniśmy się szykować, zakupy jakieś zrobić, rozwiązania techniczno-logistyczne planować, ale ponieważ ani ja, ani Pan Mąż nie przepadamy za wielkimi spędami rodzinnymi, więc unikamy tematu, ile wlezie. Poza tym pogoda nas wreszcie rozpieszcza. No, to się całą gromadką rozpieszczać dajemy. A co! :) I tak trafiliśmy na Farmę Iluzji. Jak sama nazwa mówi - miejsce magiczne. Nie z takich magicznych, bo z klimatem, ale z takich 'z jajem', z pomysłem. Idealne na wypad z dziećmi. Bo my - wiadomo - wszystko sobie logicznie wytłumaczyć umiemy, dziwimy się, odczuwamy, trochę ulegamy, ale ta fizyka czy inna geometria gdzieś nam z tyłu głowy podpowiada, jak to wszystko działa. Tymczasem dzieci biorą to, co widzą, takim, jakie jest. Bo jak tacie znikają nogi pod stołem, to znikają. Po prostu. I to jest nawet śmieszne! A jak gigantyczne balony unoszą dom, to unoszą. Tak samo było w jednej bajce, więc to musi być prawda. 
 







J.J.:
longsleeve - maybe4baby
szorty - by mama (stare szare jeansy kolejno: ciachnięte nożyczkami na wysokości kolan, potraktowane wybielaczem i pumeksem, pomalowane na kieszonkach w azteckie wzorki czarnym mazakiem do tkanin)
kaszkiet - Coccodrillo 
trampki - lokalny sklepik
sznurówki - pasmanteria

Niedźwiadek:
bodziak (we flamingi!) - Minymo
koszula - H&M (po J.J.'u)
legginsy - Carter's
trampeczki - Gap
Jak widzicie, o'ball jest nadal zabawką nr 1, a dzięki Magdzie mamy do niego zawieszkę, żeby nie wylatywał z wózka :)

Mama:
koszula (stara jak świat :P) - Pull&Bear
szorty - H&M
pleciony pasek - KappAhl
trampki - F&F (męskie)

Tata:
longsleeve i bermudy - Bershka
buty - House

19 komentarzy:

  1. Zdjęcie ze stołem jest bombowe - nadal nie mogę dojść jak to jest zrobione :D I te fioletowe drzwi - świetne :)
    A spędów rodzinnych, wszelakich ślubów to i my szczerze nienawidzimy i zawsze jakiejś wymówki szukamy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety od chrztu własnego dzidziola ciężko się wymigać :P

      Usuń
  2. No właśnie zdjęcie ze stołem powalające!!!!
    Fajny i prosty pomysł na spodenki. Ty to masz zawsze jakieś ciekawe rozwiązania ubraniowe.
    A bluzeczka z chmurką urocza, też ją mamy:)))
    Miłej niedzieli i nie stresuj się przygotowaniami do chrztu, na pewno wszystko się uda.

    OdpowiedzUsuń
  3. Super! Tez bym chciala tam byc :D
    JJ z czapka na talerzu taki zawadiacki. :D I maz twoj, jak przystojny :))))

    OdpowiedzUsuń
  4. Powaliło mnie to zdjęcie z głową znad stołu....
    Prawdziwa iluzja!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. fantastyczna fotorelacja!!!!!! magiczne miejsce, super dla dzieci i dorosłych!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Byliśmy w ubiegłym roku, ale dzieci jeszcze małe nudziły się okrutnie. Dobrze, że chociaż atrapa plaży była.
    Bluzka z chmurką jest the best
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Fanatstyczną rodzinkę tworzycie...a radosna mina Niedźwiadka na widok szaleńst J.J.a bezcenna:))))
    Chrzest...no tak..u nas też za niedługo bo za 3 tyg. Lubię organizować imprezy ale denerwuje mnie obecność teściowej która badź co bądź mieszka z nami w domu...dlatego chrzest robimy w lokalu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też chcieliśmy w lokalu, ale nas zbojkotowali :/ Poza tym przyjeżdża też z daleka moja skromna, mała rodzinka i będą bardzo wyczerpani podróżą. W domu się lepiej poczują.

      Usuń
  8. przez Ciebie, albo dzięki Tobie flamingi ostatnio zawróciły mi w głowie, i wszędzie bym je umieściła:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne zdjęcia... Jak zawsze :)

    OdpowiedzUsuń
  10. świetne miejsce :D polecam wam Krainę Westernu pod Ciechanowem, atrakcji dla dzieci i rodziców mnóstwo my się wybieramy w ten weekend :D I wklejam tu link do naszej stylizacji z konkursu :)
    http://www.swiat-karinki.blogspot.com/2013/06/konkurs-inspiracja-stylizacja-u-little.html

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale czad! Gdybym miała do wybory-rozprawiać nad chrzcinami, czy taki wypad-wybieram oczywiście drugą opcję :) My też dopiero przed chrzcinami, ale u nas dłużej niż tydzień :) Jednak myślę, że 7dni przed, też będzie wielkie "aaaaaaaaaaaaaaaaa"!

    OdpowiedzUsuń
  12. Jesteście bardzo kreatywną i cieplą rodzinką I taką naturalną,bez zbędnej spinki...;)
    Zdjecia cudne,mama laska a ja tez oszalałam na punkcie..flamingów ;) -Marta

    OdpowiedzUsuń
  13. boskie zdjecia...zwlaszcza to z głową J.J.-a na talerzu:) I smiejący się Niedzwiadek....widac, ze wycieczka udana. A Mama jak zwykle zaskakuje kreatywnoscia...spodnie J.J. wypas!!! Ja tez uwielbiam się oddawać roznym kreatywnym zajęciom...ostatnio wszystko pod hasłem "pierwsze urodziny Franka" - szylam, kleiłam, itd... choć za ubrania muszę się dopiero wziąć:) Pozdrawiam serdecznie,
    Ola
    www.galazki.pl

    OdpowiedzUsuń
  14. Mamo Pisarko mijamy się. Farma to nasz plan na najbliższą niedzielę!

    OdpowiedzUsuń
  15. a za mrówy nie mogę się wziąć, z czego robiłaś pieczątki, ja myślałam o grubej gumie

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Wasze opinie :)