sobota, 22 lutego 2014

give peace a chance, again

Tym razem bez morałów.
Samo przesłanie.
Czysta miłość :)












J.J.:
longsleeve - Bobo Choses via I Dream Elephants 
spodnie - H&M plus łaty by babcia
płaszcz - Zara
czapa - sh
trampki - Converse

Zuzia:  
czapa J.J.'a - z Zary
mitenki - od Magdy 
okularki brand new - Tally Weijl
koszulka - męska S-ka z H&M, pomalowana przeze mnie
reszta - no idea

8 komentarzy:

  1. Koszulka dla Zuzi zmalowana świetnie, graffiti też pierwsza klasa! Ale jęzory najlepsze!
    No nie załapałam się na poprzedni post. Kurde no! O co poszło tym razem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, zajrzyj do poprzedniego posta. Nie usunęłam go :D

      Usuń
  2. Ide na poprzedni post bo nie wiem o co chodzi :P
    A Wy cali czaderscy :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetnie! Spodnie z łatami wymiatają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, tak. Babcia się spisała na medal :)

      Usuń
  4. Jaki klimat :) Super zdjęcia takie łobuzerskie, uwielbiam Wasz styl. A koszulka boska wiadomo, że Twoje rączki robią cuda:) No i ta bluzka w kapelusze ho ho już pisałam, że Was uwielbiam?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :* Mówiłaś, ale nigdy za wiele komplementów :P
      Zapraszam częściej do komentowania.

      Usuń

Dziękuję za Wasze opinie :)