środa, 9 grudnia 2015

let's colour

Dzisiaj proponuję Wam prezent nietypowy, ale dający ogromną radość. Fotoksiążek z PRINTU zapewne nie muszę Wam przedstawiać. Odkąd poznałam tę firmę, nareszcie wywołuję nasze zdjęcia. Jeszcze nie tak często, jakbym chciała, ale jednak wiele z nich mam już nie tylko w wersji cyfrowej. Tym razem album stworzyłam przede wszystkim z myślą o J.J.'u i pielęgnowaniu jego pięknych wspomnień z naszego wypadu wiosną do Holandii. Razem z książką podarowałam mu kolorowankę-teatrzyk 3D Mon Petit Art (do kupienia m. in. w Mokopico). Cały długi zimowy wieczór spędził porównując karty do rysowania z naszymi zdjęciami, kolorując na ich wzór, wyszukując identyczne budynki, mosty, kanały, podobną scenerię, rowery, nawet ludzi. I po prostu wspominając. Zarówno ten album, jak i kolorowanka będą dla niego cenną pamiątką, do której nie raz powróci. Gorąco Wam polecam taki sposób na pielęgnację dobrych doświadczeń. 

sweterek - Je suis en CP via Besmall

12 komentarzy:

  1. A jaką fajną choinkę macie! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Fantastyczny teatrzyk!! A Printu również uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, tak. Ja też. Naprawdę mnie zmobilizowało do działania, bo lata całe zdjęcia leżały odłogiem. Aż wstyd. A ten teatrzyk to strzał w dziesiątkę. Już sobie obiecałam, że kupimy też inne :)

      Usuń
  3. Teatrzyk super! Ale ja uwielbiam Twoje zdjęcia z pokoju chłopców. Jaki tam klimat......

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, dzięki. Taki nieblogowy... ;)

      Usuń
  4. Uwielbiam printu, pokój chłopców również :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha! Ja mam fazy: Jezu, co się tu dzieje! Za dużo wszystkiego! A potem znowu kocham. Bo taki przytulny i wypełniony ich pasjami :)

      Usuń
  5. Extra :) bardzo pomysłowe i fajne :) a możliwość pokolorowania jest strzałem w dziesiątkę.U nas kredki od jakiegoś czasu rządzą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. J.J. też codziennie coś rysuje. Nie mam już miejsca na wieszanie jego dzieł ;)

      Usuń
  6. dawno mnie tu nie było, albo zaglądałam tylko w przelocie - chłopaki urośli w oczach, ale nadal z tym błyskiem radości w oczach ... :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Mam nadzieję, że z tego błysku to nie wyrosną nigdy :D

      Usuń

Dziękuję za Wasze opinie :)