niedziela, 2 lutego 2014

Bear's first birthday

Niedźwiadek skończył rok. Zleciało jak z bicza strzelił, to fakt, ale jednocześnie wydaje się, jakby ten piękny mały chłopczyk był z nami od zawsze, a na pewno od zawsze było dla niego miejsce w naszych sercach.




Roczny Niedźwiadek:

- ma sześć ząbków i uwielbia z nich korzystać, próbuje rozgryzać nawet maleńkie okruszki;
- przechodzi przez etap fascynacji wszelkiego rodzaju kablami;
- nie lubi i nie umie być sam (J.J. był raczej samowystarczalny), domaga się towarzystwa i wspólnych zabaw bardzo kategorycznie;
- podglądając brata, nauczył się wydawać dźwięki silnikopodobne i powoli opanowuje sztukę zabawy pojazdami;
- kocha jeść, potrafi zjeść dwa razy większy obiad niż J.J. i to dwa razy szybciej, po czym staje przy bracie i otwiera buzię lub wręcz pokazuje paluszkiem, gdzie J.J. ma mu podać kolejny kęs - dla J.J.'a, który jest niejadkiem, oczywiście idealnie się składa ;)
- próbuje chodzić, ale robi to bardzo ostrożnie, obecnie jego osiągnięciem maksymalnym jest 8 małych samodzielnych kroczków :D
- nauczył się wspinać, ba! nauczył się wykorzystywać różne przedmioty jako pomoce we wspinaniu, w efekcie czego przy odpowiednim układzie owych przedmiotów potrafi wejść naprawdę wysoko;
- coraz częściej budzi się w nocy i domaga wzięcia do naszego łóżka, przy czym domaga się tego od Pana Męża i to do niego chce się przytulać; w ciągu dnia to ja jestem na pierwszym miejscu i nie odstępuje mnie nawet na krok;
- mówi 'mama', 'tata', 'da', '(m)niam' i kilka niezrozumiałych słów; 
- jest strasznym przytulaskiem, przytula się także do ubrań i poduszek, które rozrzuca po całej podłodze;
- lubi sobie mruczeć, jak na Niedźwiadka przystało. 




Prezenty i ozdoby szykowałam do ostatniej chwili. Jak to ja. Zdjęcia do ramki cyfrowej wybierałam w nocy, a wgrywałam na kwadrans przed przyjściem gości. Gąbkowe klocki malowałam dzień wcześniej, ale prasowałam już rano w sobotę. Na szczęście w przygotowaniu potraw pomagała mi mama i dziewczyna mojego brata. Na tym polu więc wszystko poszło gładko i bezboleśnie. No, prawie, bo od tygodnia nie mamy w domu ciepłej wody (padł jakiś tam przetwornik czy inna końcówka drążka w termie i czekamy na sprowadzenie tej części :( ), więc ręce nam nieco grabiały przy garach, ale we trzy uwinęłyśmy się szybko i z biforkiem, i z afterkiem :P Tym bardziej, że faceci około południa wybyli na spacer i nie plątali się pod nogami, a solenizant  - zasnął i obudził się dopiero na obiad :D














































Tort stanowił kwintesencję tego, co Niedźwiadek lubi najbardziej. Był to piernik, upieczony po prostu w okrągłej wysokiej formie i przełożony dwukrotnie masą z kaszki manny i serka waniliowego. Fortyfikację z wafelków też przykleiłyśmy na kaszkę, a Niedźwiedzią Górę moja mama polała polewą czekoladową, którą robi najlepiej na świecie. Białego miśka, pilnującego posesji, kupiłam w cukierni Sowy, żeby mieć pewność, że będzie to 100% marcepanu, bez dziwnych dodatków ;) Płócienna taśma/wstążka to dzieło (jak zawsze u nas :D) Roksany z Retro Feelings. Uznałam, że tekst na niej doskonale pasuje na tę okazję :D

Co do roczkowej wróżby - wszystkie dzieci w naszej rodzinie sięgają po kieliszek. Takie geny, widocznie ;) Ja wybrałam jednocześnie różaniec, a mój brat - pieniądze. Niedźwiadek wybrał TYLKO kieliszek. Wie zatem chłopaczek, czego chce :P

Piękna korona Niedźwiadka - oczywiście od Ploom.

Prezenty roczkowe wybraliśmy raczej praktyczne (na zdjęcia nie załapał się boski śpiwór do wózka od Zazzu, ale na pewno sfotografuję go na kolejnym spacerze), zrobiłam też dla mam przyszłych roczniaków mały przegląd fajności dla dzieciaczków w tym wieku, które mi samej jeszcze się marzą lub które Niedźwiadek ma już po bracie.

pościel (poszewki i prześcieradło) - Follow the Fox
obrazek z niedźwiedziem - wydrukowany przeze mnie 
Miś Uszatek - Tissotoys

książeczki z serii 'Rosnę i poznaję' - wyd. Zielona Sowa

gąbkowe klocki - huhu
plus kolorki by mama :)































1. Jeździk z trylionem funkcji Kid Kraft.
2. Pchacz SillyU - moje marzenie, głównie ze względu na to "Route 66' ;)
3. No comment :D
4. Konika na biegunach mamy i jest regularnie w użyciu, więc polecam ten rodzaj zabawki w ogóle; gdybym miała kupować ją teraz - ten model zapiera dech w piersiach, niestety jego cena trochę też (ok. 600zł), Moulin Roty.
5. Podobny sorter Niedźwiadek dostał pod choinkę. Szybko skumał, że trzeba zwierzątka pakować do pojazdu i tak właśnie się bawi, chociaż wkłada je tym 'wejściem', w które akurat uda mu się je wcisnąć :), Janod.
6. Bębenek Plan Toys - moje marzenie nr 2. Będzie pewnie prezentem 'zajączkowym'.

P.S. Nie taki roczek straszny, hehe. Ale jeśli zżera Was stres, ciekawość czy cokolwiek Wam leży na wątrobie, piszcie śmiało. 

24 komentarze:

  1. Sto Lat Niedźwiadku, dużo zdrówka i radości :) świetny i bardzo pomysłowy tort :)
    Mój za kilka dni skończy 14 miesięcy, ale chodzenie idzie mu opornie, kilka kroczków przy meblach. Nie zna jeszcze odgłosów samochodów, chyba za rzadko je słyszy, pewnie przez to, że siostra nie przepada za takimi zabawami ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha, mój brat się uczyło ode mnie, ale ja 'przepadałam' :D

      Usuń
  2. To się mama napracowała:-)Niedźwiadek przeslodki w tej koronie:-)100Lat!

    OdpowiedzUsuń
  3. chłonę każde zdjęcie...absolutnie cudownie! Bruno-wspaniałości Przystojniaku!:*

    OdpowiedzUsuń
  4. Niedźwiadek naj naj naj cudowniejszy!! Piernik i kaszka - pomysł mistrz ;)))
    Buziaki!! :*

    OdpowiedzUsuń
  5. perfekcyjnie! uwielbiam Twoją dbałość o detale :)) oglądam i wzdycham :)))
    Najlepsze życzenia dla Niedźwiadka-Jadka :) Niech zawsze otacza go tyle miłości :*

    OdpowiedzUsuń
  6. 100 lat! :* :) Wolę sobie nie wyobrażać jak cudowne było przyjęcie, na zdjęciach wygląda świetnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam Twoje/Wasze podejście do sprawy.
    PS. Ja mam wątpliwości i muszę się wyżalić...ale na priv....Buziaki:****

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I oczywiście NAJLEPSZEGO dla Niedźwiadka....przede wszystkim dużo zdrowia i miłości najbliższych....:))))

      Usuń
  8. Najlepszego dla Brunka! Tort przecudowny, jak i zresztą reszta detali, jak zwykle wszystko u Was perfekcyjnie dopracowane !:)) Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
  9. Wszystkiego najlepszego dla Brunka! Ps. Bębenek jest swietny, tylko nam juz pies podgryzl koniec paleczki:-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uważać na psa - odnotowane! Dzięki.

      Usuń
    2. Jeszcze dodam, że Misiostwo świata jest genialne, zabawne i sama sie śmieję, jak je Jankowi czytam.

      Usuń
  10. Sto lat dla solenizanta! Mam też jedno pytanie- jakimi farbami/technika:) Pani maluje? Na bal przebierańców usiłowałam zrobić synkowi znak batmana i niestety wyszedł daleki od doskonałości:( brzegi byly rozmazane i zostały też smugi. Malowałam farbka fevicryl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koszulki itp. maluję właśnie fevikrylem. Przez szablon, który sobie robię z papieru samoprzylepnego. Ale takie drobne obrazki lub wypełnianie kształtów, jak na kolockach - mazakami do tkanin. Zapewniają większą precyzję. Zwłaszcza, że przy takich pracach, ręce mi się trzęsą :D

      Usuń
  11. Jak zwykle impreza dopracowana w każdziuśkim szczególe:). Sto lat dla Brunka!

    OdpowiedzUsuń
  12. Kiedy nam to minęło? Kiedy? Ale w sumie ten rok był taki cudowny i twórczy! Wszystkiego NAJ Niedźwiadku!

    OdpowiedzUsuń
  13. Już rok???
    Dużo buziakow od wirtualnej ciotki!!!!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Wasze opinie :)