czwartek, 18 kwietnia 2013

bright+warm. our life in colours

Nasze życie powolutku przenosi się z domu do ogródka :) Jestem stęskniona za różnorodnością - za zapachami i smakami, jak chyba każda "matka karmiąca". Ostatnio pokochałam cząber i czosnek staropolski. Dzięki nim podczas szykowania obiadu cały dom pachnie tak... tradycyjnie ;)
 
Niedźwiadek zażywa kąpieli słonecznych. Do wylegiwania się w naturalnym ciepełeku od swojego - wygodnego przecież - wózka woli jednak moje kolana.

czapa i kozaczki - no name, allegro.pl, sweterek - Gap

Na szczęście siedzenie i obserwowanie świata z wózka jest już do zaakceptowania. Stawiam plecki (bardzo lubię tę funkcję gondolki), a Niedźwiadek zapiera się nóżkami i ze swoją poważną miną strzela mi mały wykładzik ;P Z gestami typu: "tak, tak, do ciebie mówię, mamo" ;)

sweterek - Puddles'n'Bubbles, czapulka - pani Beata, legginsy - H&M, butki - spod igły 

Tymczasem J.J. doczekał się otwarcia okienka z lodami obok naszej piekarni i jest w związku z tym przeszczęśliwy. Już nie potrzebuje do tego śniegu, ani Mikołaja ;)

chusta - Troll, marynarko-bluza - allegro.pl, T-shirt - Mini Rodini, jeansy - Zara, półbuty - F&F (Tesco)

Mnie za to szczęście (to mini mini) przynoszą jak zawsze nocne zetpety. Właśnie skończyłam dzikie, azteckie trampy dla J.J.'a, których zapowiedź pojawiła się w poprzednim poście.



Urządziłam też nareszcie kącik dla Niedźwiadka. Brakuje jeszcze dwóch drobnych elementów, ale mam nadzieję, że i te się tu wkrótce pojawią. Póki co możecie zobaczyć moje drobne rękodziełka: pudełko na niemowlęce maskotki i drugie na chusteczki, oklejoną gwiazdkami literkę "B" i oprawione zdjęcia. Te urocze misiaki z turkusowymi wstążeczkami i noskami to dzieła Moniki i Ali, która ma kota


Wspominałam Wam w poprzednim poście także o przedwczesnych prezentach urodzinowych. Oto one - dwie cudowne, przepiękne pufy w moich ukochanych barwach! Ta malinowa jest z... Biedronki, fioletową wydziergała dla mnie pani Jola. Na kolażu możecie też zobaczyć, jak po raz kolejny podrasowaliśmy J.J.-owe krzesełko. Oraz fragment moich nowych, ukochanych spodni, w których pewnie przechodzę całą wiosnę, lato i pół jesieni.

Z góry (w zasadzie to "z dołu") przepraszam Was za ten misz-masz, ale w tym szalonym okresie ciężko o spójność i monotematyczność. Obiecuję za to, że następny post będzie bardziej poukładany.

21 komentarzy:

  1. Jestescie wspaniali a fotki sa nie z tej ziemi :)
    Tez wszedzie dodaje czaber ;) Pozdrawiam -Marta

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta pufa z Biedry??? Cudna jest!
    No pochwal się spodniami, bo super sa!!! Skad?? :)
    Wspominalal, ze pieknie tam u Was?
    Buzka wielka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z House'a. Ciężko sobie samej dobre zdjęcie zrobić, ale może latem się pochwalę ;)

      Usuń
  3. Pięknie i kolorowo u Was. Bardzo fajne przedmioty wyczarowałaś dla synka :) Moja Mi sto razy wolała spać w chuście niż w wózku czy łóżeczku... No więc nosiłam ale przynajmniej spała a ja mogłam trochę odpocząć.

    OdpowiedzUsuń
  4. No masz...kurcze..nie wiem od czego zacząć więc też bedzie chaotycznie:P Fantastyczny swterek bordo /niedźwiadka...trampki J.J-a-Wow...ale to pudełko na chusteczki przefantastyczne. Musisz mi zdradzić czy to malowane czy naklejane:)))))I Twoje spodnie...byłyby suuuper na moje chuderlawe nogi...skąd one????i Twój sweter ma fantastyczny kolor...:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pudełko pomalowane farbami akrylowymi. Kropelki naklejone i zamalowane medium do decoupage'u, więc w efekcie jakby "w strukturze". Spodnie z House'a. Ja mam nogi latynoski ;) i też wyglądają w nich świetnie, że tak powiem nieskromnie ;) Sweterek z przeceny w KappAhl'u. Faktycznie ma nieziemski kolor i w dodatku jest tak mięciutki, że nie chce się z niego wyłazić. Marzyła mi się turkusowa pufa, ale nijak mi nie pasuje do wnętrza :/ Tylko u J.J.'a ewentualnie, ale on ma już dwie pufy i zero miejsca na podłodze ;)

      Usuń
  5. A no i pufy..mega świetne...my mamy turkusową:))))

    OdpowiedzUsuń
  6. Kacik malucha po prostu bajeczny! Czy to Ciebie widac na zdjeciu z Brunkiem? Bardzo mi sie podoba! No i czaderski JJ.... Masz swietne wyczucie smaku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to ja. Normalnie nie wychodzę tak dobrze ;P Tym bardziej na zdjęciach "z ręki", hehe. Dziękuję za komplement :)

      Usuń
  7. wspaniałe to wszystko jest u Was !!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szykujcie się na odwiedziny u nas. W maju otwieramy sezon grillowy ;)

      Usuń
  8. Jak u Was pięknie!!! Kącik dla niedźwiadka mnie powalił, zazdroszczę mu cholernie!:P

    OdpowiedzUsuń
  9. Proszę o step by step jak zrobić takie cudaśne trampki. Malowałaś je farbkami z allegro? Są fantastyczne...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupiłam białe trampki w H&M. Wpisałam w Google: 'aztec print shoes', pooglądałam i... ołówkiem stworzyłam własny wzór na trampkach. Czarnym markerem do tkanin (do kupienia np. w Croppie) poprawiłam ten wzór - kontury. Wnętrze malowałam farbkami do tkanin (pędzelek w tym wypadku odpada, tylko patyczek do uszu się nadał do nakładania farbek) i markerami, bo np. fioletowej farbki nie miałam, a marker - tak :) Potem jeszcze raz obrysowałam kontury, poprawiłam, gdzie było trzeba itd. Ponieważ nie prasowałam jeszcze tych butków i nie wiem, czy wzór przetrwa np. deszcz, na wszelki wypadek maźnęłam jeszcze całość przezroczystym medium do tkanin. Ale myślę, że jednak spróbuję choć trochę przeprasować...

      Usuń
    2. dziękuję...rewelacja

      Usuń
  10. Sweter Niedzwiadka cudne, w moim stylu, hehe
    No i marynarko bluza , poluje na taką dla naszego Młodego...
    Miłego weekendu, no i wiosennego!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ależ zazdroszczę Wam tego ogródka, marzy mi się bardzo:) Póki co muszę się zadowolić moim balkonem i pachnącymi kwiatkami w doniczkach;)) Przepiękny kącik i te misie zachwycające:) Pozdrawiam cieplutko.

    http://chwile-niezapomniane.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie przepraszaj! Pięknie jest i inspirująco. Każdy coś dla siebie znajdzie. Ja też chcę taką pufę i ogród, i czerwony sweterek dla Janka. A zamiłowanie do nocnych craftów podzielam. Właśnie pomalowałam jednego bodziaka i moją starą koszulkę. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. U nas też życie nasze przenosi się do ogrodu :) i do renowacji mebelków...zachciałao mi się odmalować meble na biało w pokoju córci :) tak pięknie już sie zrobiło :)przepiękne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Wasze opinie :)