środa, 6 marca 2013

J.J.

Przedwiośnie nie należy do moich ulubionych pór roku. Topiący się śnieg, wszechobecne błoto i już nie białe, a jeszcze gołe drzewa nie napawają optymizmem, ale kiedy od rana w okna zagląda mi słońce, zupełnie o tym zapominam. Dawno tu u nas słońca nie było, oj, dawno. Nie wiedziałam, że aż tak się za nim stęskniłam. I zdjęcia od razu inne, i energii jakby znacznie, znacznie więcej. 

T-shirt J.J.'a to moja malowanka na zwykłej białej koszulce. Zainspirowała ją fotka, którą niedawno zobaczyłam w sieci. Nie muszę chyba tłumaczyć, dlaczego uznałam, że taka bluzeczka jest wprost stworzona dla J.J.'a ;P

źródło: tu

 t-shirt - baza: Mothercare, literki: mama
kardigan - New Look (wyłowiony w sieci)
jeansy - George (jw)
kalosze - Zara

Pomimo tego, że nasza ulica wygląda jak wygląda, codziennie chodzimy na spacerki, właściwie - brodzimy sobie, chlapiemy się i dryfujemy ;) Przy okazji odkryłam kolejną zaletę naszego nowego wózka: kółka ściąga się i zakłada błyskawicznie - na tzw. "klik". W porównaniu z wózkiem, który mieliśmy dla J.J.'a, gdzie procedura ta była na tyle skomplikowana, że przez ponad rok użytkowania odważyliśmy się zdjąć je RAZ, odkrycie to okazało się niezwykle przyjemne. Tym bardziej, że w obliczu wspomnianego stanu naszej trasy spacerowej, do czyszczenia kółek jestem zmuszona każdego dnia. Jakie to fajne, że nie muszę już czekać, aż błoto obeschnie, by je potem z mozołem usuwać z opon zmiotką. Teraz po prostu ściągam kółka, zmywam je pod prysznicem, wycieram szmatką i zakładam - trwa to może z 5 minut i wózek jest gotowy, by wjechać do domu. No, bo bez wózka w domu się nie da, powiem Wam. Niedźwiadek nie uznaje żadnego innego miejsca do spania. Poza moimi ramionami, oczywiście. 


P.S. Zachwyt obcych ludzi nad czapką J.J.'a trwa, przybierając momentami rozmiary epidemii. Prócz dzieci i ich mam, coraz częściej obserwujemy, że "zarażeni" są też tatusiowie. Chyba ma to coś wspólnego z męskim marzeniem o byciu pilotem lub motocyklistą...

22 komentarze:

  1. z tą energią to święta prawda :) u też humory od razu lepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  2. bo czapka jest mega :D oj chyba udziergam coś podobnego na szydełku :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Czapkę mamy niemal identyczną tylko brązową ... i u nas też wzbudza entuzjazm przechodniów :)
    a Młody dumnie drepcze w niej do przedszkola....

    Bardzo spodobał mi się wasz kordian....
    Musze się rozejrzeć w sieci....

    Pozdrawiam wiosennie !

    OdpowiedzUsuń
  4. Nooo czapa JJ'a jest boska!! :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Koszulka dla J.J,a fenomenalna....my też korzystamy z pogody bo Zima ma podobno wrócić:(((
    U mnie dziś na blogu małe DIY ubraniowe...ale takie tyci naprawdę...

    OdpowiedzUsuń
  6. Czapa jest faktycznie czaderska! I koszulka.... Jak ty znajdujesz czas na te cuda?

    OdpowiedzUsuń
  7. A u nas już wszedzie sucho w praku cudownie a czapka jest bombastyczna :)

    OdpowiedzUsuń
  8. mnie w przedwiośniu denerwuje huśtawka temperatur w ciągu dnia, przez co mam ochotę nie wychodzić z domu i nie ściągać dresu.. bo nigdy nie wiem jak się ubrać ;)
    boskie buciki! ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. J.J jak i jego strój jak zawsze obłędny.
    pisarko droga zdradź proszę jakich farb do tkanin używasz

    ukochulasy :************

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fevicryl, ale nie znam innych, więc ciężko opiniować...

      Usuń
  10. Topniejący śnieg i błoto, nie są fajne o tej porze roku. Zwłaszcza, że gdy zaświeci słońce to prawie chce się włożyć sandały i ruszyć tak na spacer. Ale chociaż słońce daje mnóstwo energii i to jest fajne.

    OdpowiedzUsuń
  11. my też korzystamy z pięknej pogody :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wiesz co ty mi tą czapką robisz, wiesz?! ;-P
    U nas też pogoda spacerowa. Janek w chustę i ruszamy na 1-2h spacery. Przedwczoraj nawet psu się taki długi spacer nad wodę dostał. Polecam chustę elastyczną dla Niedźwiadka.
    ps. obrazisz się, jak zgapię malowankę koszulkową?
    pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie obrażę się. Sama zgapiałam ;P

      Usuń
  13. Świetna koszulka, jak wszystko co wykombinujesz przecież :)))
    I my mamy ową czapkę - fakt wzbudza ogólny zachwyt i uśmiech na mieście :)))
    Pozdrawiam słonecznie

    OdpowiedzUsuń
  14. slicznie tu u ciebie az zaluje ze nie mam syna do strojenia :(

    OdpowiedzUsuń
  15. Czapeczka jest świetna, sama mialam taką mojemu synkowi kupic ale on ma takie ilości ze w koncu jej nie kuipłam , ale chyba się skuszę :-)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Twoje wytwory jak zwykle super :) i taaaaak słońce daje kopa, także zdjęciom :)
    PS czasem też nie pamiętałam źródła zdjęcia, ale wiesz, że można otworzyć wyszukiwarkę grafiki i przeciągnąć na nią zdjęcie? i pokaże wyniki - strony, na których dany jpg można znaleźć :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Wasze opinie :)