środa, 20 lutego 2013

shopping for two

Tęsknię za zakupami. Ale takimi porządnymi. Staromodnymi. Czyli za buszowaniem po sklepach, ba - po całym centrum handlowym! Dotykaniem ubranek (tak, tak, ubranek, nie ubrań, bo największą frajdę sprawiają mi zakupy dla dzieci, a poza tym kupowanie czegokolwiek dla siebie, kiedy ciało jest jeszcze "in progress", mija się z celem), przymierzaniem ich, wdychaniem zapachów nowości, podziwianiem kolorów na żywo, a nie na ekranie monitora. Chaosem, szumem i tłumem. Oj, tęsknię jak diabli. Za mną kilka miesięcy przymusowego odwyku, a przede mną - cóż, pewnie jeszcze co najmniej kilka tygodni. Mam jednak nadzieję, że po powrocie w trybiki wielkiego handlu załapię się na wiosnę w pełnym rozkwicie i że zachwyci mnie to, co zobaczę. Bo niby człowiek trzyma rękę na pulsie i wie, czego się spodziewać, ale rzeczywistość online od tej w realu jednak odbiega. Zawsze.
Na razie sobie marzę, robię listę niezbędników i korzystam z ostatnich dni wyprzedaży w sklepach internetowych. Jakie to fajne, powiem Wam, kiedy oprócz działu "chłopcy" zaglądam też znowu do niemowlaczków. A potem listonosz przynosi po paczuszce dla każdego dzidziula :) Tak jak dziś. 

 Zakupy dla J.J.'a - zrobione tu. Ostatnie dni tak przystępnych cen, więc polecam.


 Zakupy dla Niedźwiadka - stąd

Czubek góry lodowej, czyli lista dla J.J.'a, który wyrósł już niemal ze wszystkich ubrań, nabytych przed zimą. O lewej: next, zara, next, next, next, h&m, reserved.


Zauważyłam, że na moich listach dla Niedźwiadka niebezpiecznie często przewija się marka Lindex (tu: body i czapeczka), co jest o tyle irytujące, że nie mam jej pod ręką (ktoś z Was ma?), a sklep internetowy nie akceptuje przelewów bankowych. Ale za to dżinsiki są z Next ;)

Tymczasem Kung-Fu-Brunio w rampersie i skarpetkach po starszym bracie:

22 komentarze:

  1. Maluszek cudowny! I co by na niego nie nałożyć i tak będzie wyglądal przesłodko :)
    Nie mogę patrzeć na takie maluchy, bo mi się znów chce takiego bobasa! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne rzeczy trafiłaś dla swoich brzdacow :)
    Ja już chcę wiosny, rzucić kombinezon w bok, założyć młodemu portki, koszule... ja postawiłam na kolorki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudowne zakupy! Też zdecydowanie bardziej wolę buszowanie po sklepach oraz kupowanie dla Syna! Ba, obawiam się, że jestem od niego uzależniona, a ilości wywożonych do teściów ubrań ( u nas się nie mieszczą :P) tylko to potwierdzają :) Bruno jest BOSKI! :>>>>>

    OdpowiedzUsuń
  4. słodki:) i świetne ciuszki!

    OdpowiedzUsuń
  5. w Gorzowie jest Lindex, nie masz tam kogoś, żeby poprosić o zakupsy i wysyłkę? :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam i proszę, ale robię to tak często, że aż nie wypada...

      Usuń
  6. Uwielbiam skandynawskie wzornictwo, więc komplecik dla Niedźwiadka powala mnie na kolana. Szkoda, że nie załapałam się z takim ubrankiem dla Augusta.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jestem z Gorzowa, mamy Lindex, bywam tam baaaardzo często, a ten bodziak w robale jest na mojej liście chciejstw. Bardzo chętnie pomogę w zakupach, gdybyś miała ochotę (i fundusze, bo przepuścić pensję tam nietrudno ;)). A najpierw pewnie powinnam się przywitać: dzień dobry, jestem Honorata, podczytuję ukradkiem od jakiegoś czasu, gratuluję wspaniałych synków i pozdrawiam.

    Mój mail: gjadzia@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za propozycję. Będę pamiętać :D

      Usuń
  8. Och jak ja marzęęę robić zakupy dla chłopca, same cuda wybrałaś!!!

    Pozdr i zapraszam do nas

    OdpowiedzUsuń
  9. Nooo...zakupy...ja też tęsknie...za taką babskim buszowaniem bez pospiechu...Buty te fioletowe co dla J.J.a świetne...Wikusi bym sprawiła...Brunio to sama słodycz:)

    OdpowiedzUsuń
  10. My tez lubimy Lindex!
    I u nas we Wro baaaaardzo duzo jest swietnych jakosciowo ciuszkow tej firmy w SH'dach :)
    Niedzwiadek- cuuuuudo!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. T-shirt z gitarami i beżowe tenisówki mnie powaliły, a na koncie pustki... Czasami zazdroszczę mamom, które nie dostają sterty ciuchów od rodziny i znajomych ;-). Bo jak wytłumaczyć mężowi zakup kolejnej pary spodenek, gdy szuflada ledwo się zamyka, no jak? ;-) A z mojego męża taki typ, że on ma 2 pary jeansów na rok i mu je siłą z tyłka ściągać trzeba do prania, a nowe kupuje jak stare się porwą;-). hmm... przemyślałam, jednak wszystkie buty mnie rozwalają,chyba nie mogę się doczekać, aż Janek zacznie chodzić.
    ps. mamy podobne jeansy z next (obniżony trochę krok, bez kieszeni na nogawkach) i właśnie z nich wyrastamy. Możemy pożyczyć pod warunkiem zwrotu gdy zdarzy nam się następny dzieć w rodzinie;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. ja nie powinnam wchodzić do h&m u
    W niczego nie potrzebuje a ja puściłam gromadę kasy!

    OdpowiedzUsuń
  13. dz za namiary, tez sweterek boski:) http://www.coocoo.pl/product-pol-43-Kardigan-Mr-Ripley.html

    OdpowiedzUsuń
  14. Tak myślałam, że JJ to dobry Brat, co się z młodszymi dzieli:D

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja uwielbiam kupować dziecięce skarpetki :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jeszcze trochę i spokojnie wybierzesz się na zakupy...byłam w poniedziałek, miałam półtorej godziny. Wróciłam tak podekscytowana tym wypadem, że nie mogłam zasnąć:-))) Ja również jestem z Gorzowa i jak wiesz Lindex ubóstwiam:-))) tak więc w razie w pisz i zamawiaj:-) ewelina.chruscinska@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Śliczne ubranka, Cudowne dzieciaczki

    OdpowiedzUsuń
  18. Ubranka śliczne, a Lindex dopisuję wobec tego do listy sklepów wartych uwagi - ja świeżak jeszcze w dzięcięcych markach :)

    OdpowiedzUsuń
  19. zawsze twierdziłam, że dla chłopczyków są ładniejsze ubranka. Ja też chcę chłopca, ale boję się że mąż trzeci raz spudłuje :D Zostaje więc tak, jak jest :P

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Wasze opinie :)