sobota, 3 listopada 2012

falling down

Wspominałam już, że uszyłam J.J.-owi maskę z myślą o naszym domowym Święcie Dyni. Niestety chyba uszyłam ją za wcześnie, bo po dwóch dniach biegania w niej i straszenia wszystkich w koło, akurat w nocy z 31. października na 1. listopada nastąpiło "zmęczenie materiału" i maska wylądowała za kanapą. Na zdjęcia przebranego J.J.'a przyjdzie więc chyba poczekać do karnawału ;)
Nasze Święto Dyni polega głównie na tym, że zapraszamy bliskich na "domówkę", częstujemy potrawami z dyni i innych skarbów jesieni (w tym roku np. zrobiłam babeczki z budyniem i jarzębiną), palimy dyniowe lampiony i delektujemy się dłuuuugim wieczorem i nocą. Podjęliśmy też próbę gremialnego obejrzenia horroru, ale po kilkunastu minutach zgodnie stwierdziliśmy, że "to głupie" i skończyło się na (moim ukochanym zresztą) "Domu dusz". 



 kurtka - H&M (allegro.pl), czapka - Mothercare (obowiązuje jeszcze 30% zniżki na wszystkie czapki, szaliki i rękawiczki)

Podgrzane przez świeczki dynie padły nam następnego dnia. Na szczęście w piątek J.J. był już zainteresowany czym innym - znalezionym przed domem liściem, który najpierw odwzorowaliśmy razem na papierze i zawiesiliśmy jako ozdobę w jego pokoju, a który potem ja sama już przeniosłam za pomocą farb do tkanin na J.J.-ową bluzkę z długim rękawem. Efekt: fajna, jesienna koszulka, która będzie idealnie pasowała do sztruksów w ciepłym odcieniu brązu.




Pomysł (choć inaczej zrealizowany) zaczerpnęłam stąd: Mama's Kram. Uprzedzam, że jest to prawdziwa kopalnia fajnych projektów typu DIY. Bardzo łatwo się uzależnić i bardzo trudno się oderwać od pędzla, nici i innych takich ;)

18 komentarzy:

  1. Super pomysł z tym listkiem!!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pomysł z liściem - genialny! Sama chętnie stworzyłabym dla swojej Córy coś własnymi rękoma, gdyby nie to, że obie mam lewe do takich spraw. :< I bardzo zazdroszczę dyniowego święta, chętnie wybrałabym się na taką imprezę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam lewe ręce, dlatego podpatruję u innych co łatwiejsze pomysły ;)

      Usuń
  3. Świetnie Ci wyszedł listek na koszulce! Superowe zdjęcia dyniowe :o)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajny ten listek - nigdy bym na coś takiego nie wpadła! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. o mamo, skoro to kopalnia, to boję się wchodzić :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Efekt fajny! Uzywalas specjalnych farb? Bo zastanawiam sie, jak bedzie z praniem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, użyłam farb do tkanin. Niby po wyschnięciu nie wymagają dalszej obróbki, ale niektórzy radzą zaprasować na lewej stronie i tak właśnie zrobię.

      Usuń
  7. Efekt powalający. Sama bym chetnie w coś takiego wskoczyła. Muszę w koncu zakupić farbki:)

    OdpowiedzUsuń
  8. wow jak świetnie wyszedł ten liść! fajny pomysł z imprezą :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Witam ;) Nominowałam Twój blog jako Liebster Blog. Więcej informacji znajdziesz na moim blogu http://okamilce.blogspot.com/. Zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Super zrobiłaś tą koszulkę ;) Chyba też się skuszę na coś takiego ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jakie fajowe dynie!!!
    A Mama's kram juz dodany do ulubionych :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam "Dom dusz" - muszę do niego wrócić. Święto dyni od tego roku zarządziliśmy i u nas. Pozdrowienia dla całej rodzinki:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Liść na bluzie - rewelacja! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. O rety, ta koszulka wygląda GENIALNIE!!!
    gratuluję pomysłu...sama chciałabym taką dla mojej małej!
    Piękna
    pozdrawiam
    ---

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Wasze opinie :)