niedziela, 14 października 2012

rainy or not

Kocham jesień. Uwielbiam jej kolory (też te na tekstyliach), szelest liści pod stopami, spacery po lesie, który pachnie najpiękniej na świecie, ciepłe płaszczyki, szaliki, dynie i długie wieczory. W tym sezonie co prawda tak pięknie to nie jest: zakupów dla siebie nie robię wcale, co odbiera mi sporo jesiennych przyjemności, nie chodzę na niekończące się spacery, bo J.J.'a wciąż trzyma paskudne choróbsko, pranie nie schnie czwarty dzień z rzędu, bo na dworze jest zimno i wilgotno, ale za to mamy dla siebie te wspomniane wieczory i całe mnóstwo pomysłów do zrealizowania. Poza tym codziennie z ogromną radością, choć i z lękiem odkrywam, jaki dorosły staje się mój syn. Czasami owo dorastanie bywa jednak dość kłopotliwe, np. kiedy J.J. podczas zakupów oświadcza stanowczo, że kurtka, którą dla niego wybrałam, jest brzydka i jej nie założy (wyszliśmy bez kurtki) :/
Na szczęście zawsze jest bardzo pozytywnie nastawiony do przymierzania butów, zwłaszcza kaloszy, których co drugą parę z chęcią zabrałby do domu. Jestem pewna, że to jego ulubiony rodzaj obuwia, nie tylko dlatego, że najłatwiej się je zakłada, ale również ze względu na cudne błotne skojarzenia :)



kurtka - Cool Club
jeansy, czapa, kalosze - Zara
chusta - taty

A tutaj J.J. podczas zabawy w wyścigi. Podium i tor zdziałane wespół zespół (mama, tata i J.J.). Szału designerskiego nie ma, ale jaka integracja familii! ;)
 

12 komentarzy:

  1. och, ta samodzielność...nam też się zdarzyło wyjść ze sklepu z niczym po protestach modelki:)ale kalosze maja jakąś magiczną moc, Lena mogłaby je nosić zawsze!

    OdpowiedzUsuń
  2. My uwielbiamy nasze kalosze kupione w "Bartku" :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Sznurowanych kaloszy jeszcze nie widziałam, a świetne są:)
    Jesienne kolory na ubraniach uwielbiam, ale pory roku nie darzę już takim uczuciem.

    OdpowiedzUsuń
  4. Miłość do kaloszy rozumiem...sama radość:)
    A ja korzystam póki mogę...i wybieram ciuchy dla Wiki bo wiem ze pewnie za niedługo nie będzie tak lekko:)))

    OdpowiedzUsuń
  5. No jak to? Podium wyszlo super! Tyle roboty!
    My jesien tez lubimy - ale tylko ta przyjemna, szeleszczaca, nie za zimna :-P

    OdpowiedzUsuń
  6. Nam też się podium podoba, a kalosze... UWIELBIAMY! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale super podium!! Chyba też muszę Nikoli takie zrobić ;) Ona najbardziej lubi bawić się autkami ;) Laki w kąt są rzucone...

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo elegancki ten Pan na zdjęciu :). Dziewczyny pewnie będą za nim szalały ;P
    Pozdrawiam,
    Ania
    hallomania.blogspot.com


    P.S. zmieniłysmy adres bloga :) (dawne 2bigcitylifes)

    OdpowiedzUsuń
  9. nasze najnowsze kalosze z Dectahlonu, Noemi tak się spodobały, że od kilku dni chodzi w nich po mieszkaniu - po dworze jeszcze nie było okazji testować, stare pękły i deszcze się skończyły ;)))

    OdpowiedzUsuń
  10. cudne kalosze!!! Moi chłopcy też kochają ten rodzaj obuwia;/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Wasze opinie :)