sobota, 1 września 2012

cast away

"Nadejszła wiekopomna chwila" ;) Po latach znów zacznę żyć rytmem roku szkolnego. Boję się przedszkola bardziej niż J.J., który nie zdaje sobie jeszcze sprawy, co to dokładnie oznacza. Najpierw bałam się tego, że go panie nie dopilnują, że zaraz na ulicę wybiegnie, coś wyleje, przewróci na siebie regał, po którym będzie się wspinał itd. Teraz jednak wizje katastroficzne ustąpiły miejsca zwykłej tęsknocie. Mojej, za naszą codzienną rutyną. Za naszymi długimi porankami, śniadaniami, spacerami, rozmowami, układaniem puzzli i graniem w memo. Stracimy to wszystko bezpowrotnie. Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że przyszła pora na ten krok, że to właściwe dla rozwoju małego człowieka i że w dłuższej perspektywie taki postęp społeczno-edukacyjny bardzo się J.J.-owi przysłuży, ale póki co świadomość owych faktów nijak nie uspokaja mojego matczynego serca. Tym bardziej, że już za kilka miesięcy w naszym domu pojawi się kolejny mały człowiek i miejsce dotąd zajmowane przez J.J.'a przejdzie kolejną metamorfozę. 
  
Making the decision to have a child is momentous. It is to decide forever to have your heart go walking around outside your body. 
Elizabeth Stone


Ale za to wakacje mieliśmy udane :D







Z dziadkiem:


beżowe szorty, bluzka w paski, szary kaszkiet - H&M
biała koszula - no name (sh)
słomkowy kapelusz - F&F dla Tesco
chusta w kratkę - KappAhl
polo w paski - Tchibo
 sandały - pro pedo (allegro.pl)
dresowe szorty - Endo
kremowo-szare szorty - Chicco (sh)
T-shirt - Okaidi
chusta w czaszki - lokalny bazarek
kąpielówki - Nabaji

Refleksja stylistyczna: najlepszy sposób, żeby spakować dziecko (i siebie) nad morze, to zabrać tylko ubrania w stylu marinistycznym. Kolorystyka dość ograniczona: czerwony, granatowy, beżowy, biały. Pasy oraz szare, żółte i słomkowe dodatki. Nie ma możliwości, żeby coś do siebie nie pasowało albo psuło sfotografowane wspomnienia. Banalne i... niezawodne ;)

22 komentarze:

  1. Wlasnie tak pakuje Sare, jak nie mam za duzo miejsca w walizce - po prostu marynistycznie :))) Widze u JJ´a sliczny sweterek w paski i ten kapeeelusz slomkowy :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. genialna rada związana z pakowaniem, genialna!

    decyzja o przedszkolu i u nas coraz bliżej... JJ ma już 3 latka?

    OdpowiedzUsuń
  3. Wakacje wyglądają na bardzo udane; a w kwestii zmian, przyzwyczaisz się szybciej niż myślisz, co jakoś specjalnie tęsknoty nie zmniejszy, ale łatwiej ci będzie zorganizować dzień, szczególnie, gdy na świecie pojawi się nowy człowiek:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Na pewno będzie miał fajnych kolegów w przedszkolu!
    Mój idzie do zerówki ze starszymi (6-letnimi) dziećmi i też się bałam, ale na zajęciach adaptacyjnych mu się bardzo podobało...

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetna fotorelacja! Jak najbardziej rozumiem Twoje obawy, choć sama jestem jak najbardziej ZA wczesnym puszczaniem dzieci do przedszkola, moja Mama jest przedszkolanką i obserwuje, jak pozytywnie wpływa to na rozwój dziecka, jak szybko zaczynają się rozwijać, usamodzielniać, wyrabiać w sobie empatię do innych. Czekamy z niecierpliwością na relację z JJ'owych początków przedszkolnych. Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
  6. My też jeszcze łapiemy ciepłe dni na plaży :)
    A przez to samo przechodziliśmy rok temu, kiedy to dla samego rozwoju Tymka zdecydowaliśmy się dać go do przedszkola rok wcześniej :) Ciężko było, ale daliśmy radę, długo zostawał na tylko 2-3 godz i nam to pasowało, od wiosny zostaje na cały dzień :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Przepiękne są Wasze zdjęcia, proszę o kilka rad. Czy te zdjęcia są obrabiane w jakimś programie? No i przede wszystkim jakim aparatem sa robione zdjęcia? Bardzo proszę o odp.
    kzielinska0@op.pl

    OdpowiedzUsuń
  8. Cytat genialny...
    Trzymamy kciuki za udane rozpoczecie roku szkolnego, za J.J'a i za Ciebie :)
    Zdjęcia piękne!!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. kolorystyka pierwszego zdjęcia urzeka.. i te obawy przedszkolne.. mam te same :) choc u nas do przedszkola tak daleko... :)

    OdpowiedzUsuń
  10. moja byla bardzo zadowolona z pojscia do przedszkola, choc mnie zzerala tesknota i niepokoj ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękne zdjęcia. życze dużo siły:)

    OdpowiedzUsuń
  12. na szczęście potem jest już tak, że one nie chcą z tego przedszkola wychodzić (mamo, juuuuż???!!!... po 7 godzinach), nawiązują mnóstwo przyjaźni i dociera do Ciebie, że im jest tam DOBRZE. i pewnego dnia obawy znikają bezpowrotnie ;)

    p.s. i to mówi mama, która po odprowadzeniu siedmiolatki na autokar (zielona szkoła, 4 dni) wybuchnęła płaczem i ryczała pół dnia ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ech...to przedszkole...dla mnie to był stres..nie lubiałam chodzić tam jako dziecko...kilkanaście lat później stanełam po drugiej stronie...jako Pani przedszkolanka...tęsknie z tym..Kocham tę pracę...mam nadzieję że J.J. trafi na taką panią która kocha swoją pracę...to bardzo ważne...a zobaczysz że nie bedzie mu się chciało do domu wracać:) A Twoją tesknotę potrafię zrozumieć...

    OdpowiedzUsuń
  14. A i wakacje widać ze udane...rada stylistyczna niezawodna:)

    OdpowiedzUsuń
  15. piękne zdjęcia - jak pocztówki :) powodzenia w przedszkolu! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Też przechodziłam przez ten etap... ja się jeszcze bałam, że moje dziecko nic nie zje w przedszkolu. Na szczęście pierwszy rok minął w miarę ok teraz już tylko z górki ;)
    Piękne zdjęcia z wakacji ;)
    I super zdjęcie z domkiem i rączkami ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Zdjęcia super. zapraszam okamilce.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. puzzle i memo zostaną na weekend, nie łam się :)

    OdpowiedzUsuń
  19. ja też dużo o Was myslałam a nawet i gadałam mężowi :))) i jak pierwsze dni w p-lu? jak się czujesz???wiesz...ja jakoś tak nie przeżywam tego przedszkola, jestem wewnętrznie bardzo spokojna...

    OdpowiedzUsuń
  20. napatrzeć się na Twego Synka nie mogę.Jest prześliczny:***

    OdpowiedzUsuń
  21. fotorelacja świetna, a stylizacje rewelacja!!! :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Wasze opinie :)